Producenci
RELACJA Z DEGUSTACJI "TORFOWE OBLICZA SZKOCJI" W WARSZAWIE 0
RELACJA Z DEGUSTACJI "TORFOWE OBLICZA SZKOCJI"

W środę, 5 listopada 2025 roku, w eleganckim i kameralnym salonie ICON Wine & Whisky Selection na warszawskim Targówku odbyła się wyjątkowa degustacja „Torfowe Oblicza Szkocji” — spotkanie poświęcone dymnym i intensywnie torfowym whisky, które od lat fascynują zarówno doświadczonych miłośników szkockich destylatów, jak i osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę z tym stylem.

Wydarzenie pozwoliło uczestnikom zanurzyć się w surowy, nieokiełznany klimat szkockich wysp i wyżyn, gdzie torf nie jest jedynie paliwem, lecz elementem kształtującym tożsamość whisky od samego początku procesu produkcji. Degustację poprowadził Olaf Trojnar, od dwóch lat Brand Ambasador firmy Stock Polska, którego specjalnością i prawdziwą pasją są whisky single malt.

Pan Olaf już od pierwszych minut zdobył sympatię uczestników — wykazał się imponującym zasobem wiedzy, którą przekazywał w sposób niezwykle zrozumiały, żywiołowy i pełen entuzjazmu. Dzięki jego energii i umiejętności tworzenia swobodnej, przyjaznej atmosfery, spotkanie zamieniło się w inspirującą podróż po najważniejszych regionach Szkocji, stylach torfowości oraz technikach, które nadają whisky jej charakterystyczny dymny profil.

Tradycyjnie dla wydarzeń organizowanych przez Salon ICON, każdy detal został dopracowany z najwyższą starannością. Kameralne oświetlenie, starannie dobrana muzyka, perfekcyjnie przygotowane szkło degustacyjne oraz profesjonalna obsługa stworzyły atmosferę prawdziwego święta whisky. „Torfowe Oblicza Szkocji” okazały się nie tylko degustacją, ale również bogatym doświadczeniem edukacyjnym, które pozwoliło jeszcze pełniej docenić różnorodność i piękno dymnych szkockich single maltów. 

Olaf Trojnar Gwiazdy wieczoru

Ardmore – Młodziutka destylarnia tworząca torfową Highland whisky.

Opowieści o destylarni rozpoczęły się od najmłodszej placówki z tych obecnych na macie degustacyjnej – Ardmore bowiem jest młodsze od Laphroaig o bagatela sto lat. Destylarnia Ardmore, założona w 1898 roku przez Adama Teacher’a, syna słynnego Williama Teachera, powstała u podnóża wzgórz w hrabstwie Aberdeenshire, gdzie dostęp do czystej wody i torfowisk sprzyjał produkcji charakterystycznej szkockiej whisky. 

Mimo modernizacji zakład zachował tradycyjne metody destylacji, a jego pagodowe dachy i klasyczne alembiki pozostają symbolem nieprzerwanej ciągłości rzemiosła. W kolejnych dekadach Ardmore przetrwała zmiany właścicieli i rynkowe zawirowania, stopniowo zyskując reputację również jako producent single malt, w którym torfowość harmonizuje z delikatną słodyczą Highland. Dzięki temu jej historia to nie tylko opowieść o technice, lecz także o nieustannej dbałości o charakter i dziedzictwo regionu.

Pan Trojnar wyraźnie zaznaczył, iż przedstawiciele tej marki czerpią wyraźną dumę z faktu, iż tworzą torfową whisky Highland, co jest dość unikalne ze względu na sławetną lekkość i delikatność przypisywaną do destylatów z tego regionu. Mimo iż od 2001 roku w tej destylarni używa się opalania parowego, nie zaś węglowego, alembiki w Ardmore zostały w kontrolowany sposób naszpikowane prętami, co umożliwiło imitowanie nierównomiernego i odrobinę chaotycznego ogrzewania, jakie zapewniał węgiel. 

Kieliszki degustacyjne Uczestnicy degustacji

Bowmore – Najstarsza destylarnia na wyspie Islay, zrodzona ze szkockiego buntu przeciw Brytyjczykom.

Destylarnia Bowmore, założona w 1779 roku na wyspie Islay, uchodzi za jedną z najstarszych legalnie działających gorzelni w Szkocji. Położona nad brzegiem Loch Indaal, przez stulecia wykorzystywała naturalne zasoby wyspy – czystą wodę, morski klimat oraz torf, nadający destylatom charakterystyczny dymny aromat.

Olaf Trojnar kazał uczestnikom zatrzymać się na chwilę przy nazwie destylarni – w języku gaelickim oznacza ona „czarną skałę”. Nie jest przypadkiem, że wiele szkockich destylarni założonych w tamtym okresie nosi nazwę w języku gaelickim. Szkocja bowiem była wówczas pod władzą Wielkiej Brytanii, co wiązało się z zakazem produkcji whisky.

A to znaczy, iż wszelka taka działalność była nielegalna, więc aby móc działać pomimo zakazów Brytyjczyków, Szkoci zawierali w nazwach jakiś charakterystyczny element, oraz korzystali z faktu, iż Brytyjczycy nie znali gaelickiego.

Laphroaig – Pechowa destylarnia, która produkuje najpopularniejsze torfowe whisky na świecie.

Olaf Trojnar nie omieszkał też opowowiedzieć o dziejach destylarni Laphroaig. Już we wczesnych latach XX wieku destylarnię dotknęła tragedia – Donald Johnston, jeden z członków rodziny założycieli, miał według przekazów utopić się w kadzi z fermentującą whisky, co na długie lata stało się jednym z najbardziej ponurych epizodów w dziejach Islay.

Do tego dochodziły kolejne pechowe wydarzenia: zniszczenia spowodowane gwałtownymi sztormami, pożary magazynów, konflikty sąsiedzkie z Lagavulinem oraz dramatyczne przerwy w produkcji spowodowane kryzysami ekonomicznymi i wojną. Mimo tych trudności przyszła era Iana Huntera – wizjonera, który nie tylko unowocześnił procesy produkcyjne, wprowadzając m.in. własne słodowanie i system numerowanych beczek, lecz także rozpoczął eksport whisky do Stanów Zjednoczonych, nadając Laphroaig światowy rozmach.

Po jego odejściu ster przejęła Bessie Williamson, pierwsza kobieta w historii, która zarządzała szkocką destylarnią; to właśnie ona uczyniła z Laphroaiga ambasadora torfowej whisky, podróżując po świecie, prowadząc degustacje i konsekwentnie budując rozpoznawalność marki, którą dziś kochają miliony miłośników dymnych aromatów. 

Olaf Trojnar objaśnia Uczestnicy degustacji dyskutują

Jakie wyjątkowe zaprezentowano podczas degustacji „Torfowe Oblicza Szkocji”?

Opowieściom Pana Olafa towarzyszyły aromaty z wcześniej rozlanych do kieliszków whisky. Po wtajemniczeniu zebranych w ciekawe i burzliwe dzieje destylarni prezentowanych tego wieczoru płynnie przeszedł do zaprezentowania gwiazd wieczoru, którymi były:

Warto też nadmienić, iż w centralnym miejscu kultowej maty degustacyjnej ICON znalazła się pozycja siódma - Bowmore 14YO Bordeaux Cask – limitowana edycja, która została zaprezentowana zebranym jako niespodzianka od Pana Olafa.

Ardmore Legacy.

Na pierwszy ogień poszło dzieło najmłodszej z prezentowanych destylarni, czyli nie datowana Ardmore Legacy. Whisky ta wykazała się lekko dymnym, acz słodkim aromatem, jednocześnie wpisującym się w tradycje Highland jak i od nich odchodzącym. W smaku dało się wyczuć maślane ciasteczka oraz herbatniki. Ta whisky była na tyle delikatna, iż doskonale nadała się do otwarcia degustacji, oraz jako pierwszy kontakt z dymnymi whisky dla ludzi, którzy nie przepadają za torfem. 

Kieliszki zbliżenie i barwa Olaf Trojnar bawi i uczy

Bowmore 12YO.

Pierwsza reprezentantka destylarni „spod ciemnej skały” okazała się być znacznie bardziej słona w smaku, wykazując się sporą wielowarstwowością. Sól i aromat bryzy zostały doskonale zachowane i widoczne, a jednak, koło nich pojawiły się też aromaty cytrusów i miodu, podczas gdy smak tego trunku okazał się być znacznie bardziej owocowy, a nawet z obecnością ciemnej czekolady.

Tak wybitnie wielowarstwowa whisky mogła narodzić się dzięki temu, iż w destylarni Bowmore na dachu znajduje się charakterystyczna pagoda, na szczycie której umieszczono wiatrak. Urządzenie to pozwala kontrolować dym wypuszczany przez destylarnię i sprowadzenie go z powrotem, co pozwala na uzyskanie intensywnego dymnego charakteru, jednak w sposób znacznie bardziej przystępny dla nowych adeptów torfowego dymu.

Bowmore 15YO.

Warto zaznaczyć, iż piętnastoletni Bowmore wykazał się znacznie ciemniejszą barwą, niż inne trunki na macie degustacyjnej. Za tą barwę odpowiadają wykorzystane przy starzeniu beczki po sherry, które nadały tej whisky jej owocowy charakter, pełen akcentów daktyli, rodzynek, a nawet owocowego syropu. Oczywiście, wciąż mówimy tutaj o dymnej whisky, a więc nie zabrakło tu też toffi, czekolady oraz motywów drewna cedrowego, ze słonawym, dymnym finiszem. 

Bowmore 14 Bowmore 14 zbliżenie

Niespodzianka! Bowmore 14YO Bordeaux.

Wyjątkowo dla degustacji przeprowadzanych w salonie ICON, niezapowiedziana atrakcja wieczoru znalazła się nie na końcu degustacji, ale w jej połowie, umieszczona na centralnym miejscu maty degustacyjnej. Ta występująca głównie na lotniskach whisky przede wszystkim już. wizualnie wykazała się znacznie bardziej kolorowym charakterem, niż inne whisky Bowmore, trzymające się sztywno znacznie bardziej białych i eleganckich motywów.

Starzenie w beczkach po winie Bordeaux zapewniło temu trunkowi profil pełen korzennych aromatów z wyraźną obecnością czerwonych owoców, jak maliny, truskawki czy wiśnie.

Laphroaig 10YO.

Tego single malta Pan Olaf podsumował bardzo prosto, jednym zdaniem:

„it’s a whisky for a friends, but not to make them.”

Każdy z obecnych w salonie ICON zinterpretował to zdanie po swojemu, dla tych natomiast, którzy nie mieli tej przyjemności w skrócie wyjaśnimy, iż ten delikatny byt z Islay o bardzo łagodnym profilu rozpieścił zebranych swoją kremowością, oraz tym, iż zdawał się on być lekko słonawym, kremowym ciasteczkiem. Doskonała do wypicia podczas luźnego wieczoru z przyjaciółmi, ale raczej wrażenia na obcych nią nie zrobisz! 

Laphroaig 10 Bowmore 15 w kieliszku

Laphroaig Quarter Cask.

Ta whisky okazała się absolutnym faworytem uczestników degustacji „Torfowe Oblicza Szkocji”. Nie była ona filtrowana na zimno, oraz starzono ją w malutkich beczkach, co pozwalało na bardziej intensywny kontakt destylatu z drewnem. Beczki te były robione na miejscu – z klepek po beczkach, w których wcześniej trzymano Bourbon oraz sherry. Dzięki temu ten trunek zachwycił aromatami gumy balonowej, słonego karmelu, wiśni oraz oczywistej dla Islay morskiej bryzy.

Laphroaig 25YO.

Ostatni kieliszek na macie degustacyjnej został zapełniony najstarszą whisky z zebranych. Okazała się też być najbardziej ułożona ze wszystkich prezentowanych.

Smakiem i aromatem w pierwszej kolejności ta whisky przywiodła na myśl hiszpańską szynkę, jednak przy zagłębieniu się w nią ukazała też oblicze owocowe – aromaty, które Pan Trojan podsumował jako grillowany ananas owinięty szynką. Whisky ta smakowała jak cukierki, jednak pod słodyczą kryła się dymność i moc typowe dla Ardbegów, z charakterystycznym, ziemnym finiszem. 

Kieliszki degustacyjne Mata degustacyjna

Celebracja dymnego dziedzictwa Szkocji na Warszawskim Targówku.

Spotkanie „Torfowe Oblicza Szkocji” nie było zwykłą degustacją – stało się wyprawą przez mgły wysp i surowy klimat Highlands, opowieścią o żywiole torfu, wielowiekowej sztuce suszenia słodu i charakterze destylarni, które z dymu uczyniły swój język. Kameralny nastrój, zaangażowanie prowadzącego oraz intensywna, wielowarstwowa natura degustowanych whisky sprawiły, że uczestnicy zanurzyli się w świecie, gdzie każdy łyk jest historią zaklętą w dymie. 

Wieczór zwieńczyły rozmowy, dzielenie się wrażeniami oraz odkrywanie osobistych interpretacji torfowych aromatów – chwil, które pozostaną w pamięci na długo. Dla wielu była to nie tylko degustacja, lecz prawdziwe spotkanie z dzikim, mrocznym i fascynującym obliczem Szkocji.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl