Producenci
RELACJA Z WYDARZENIA "MOET & CHANDON + VEUVE CLICQUOT - DEGUSTACJA SZAMPANÓW WARSZAWA" 0
RELACJA Z WYDARZENIA "MOET & CHANDON + VEUVE CLICQUOT - DEGUSTACJA SZAMPANÓW WARSZAWA"

W czwartek 24 kwietnia 2025 roku, w eleganckich wnętrzach salonu ICON Wine & Whisky Selection na warszawskim Targówku odbyła się wyjątkowa degustacja dwóch ikon Szampanii: Moët & Chandon oraz Veuve Clicquot. Przewodnikiem tej ekskluzywnej podróży po świecie bąbelków był Stanisław Domin – ambasador marek oraz znawca sztuki szampańskiej, którego pasja, ogromna wiedza i ponad dwie dekady doświadczenia sprawiły, że wydarzenie zamieniło się w prawdziwą celebrację smaku i tradycji.

Pan Stanisław z wielką swadą i precyzją wprowadził uczestników w tajniki smaków i aromatów prezentowanych szampanów, objaśniając subtelne różnice pomiędzy stylem każdej z prezentowanych marek, a także zdradzając, co czyni prawdziwy szampan wyjątkowym. Nie zabrakło również przestrzeni na ranking szampanów, rozmowy z uczestnikami, wyczerpujące odpowiedzi, oraz… praktykę samą w sobie.

Wszak czy ktokolwiek z zebranych mógłby przypuszczać, iż każdemu z nich przyjdzie otworzyć jeden z szampanów pod czujnym spojrzeniem prowadzącego? A zatem czwartkowa degustacja w pełni zasłużyła na miano „warsztatów”, zarówno dzięki jej teoretycznej warstwie, jak i najczystszej praktyce w przyjaznym i eleganckim wykonaniu.

Raz, dwa, sześć! Czyli w teorii, jak bezpiecznie otworzyć szampana!

Pan Stanisław z zaangażowaniem zaprezentował uczestnikom degustacji sprawdzoną metodę na bezpieczne i eleganckie otwarcie butelki szampana. Kluczem do sukcesu okazało się odpowiednie schłodzenie trunku – gdy osiągnie on właściwą temperaturę, zawarte w nim gazy zachowują się spokojniej, co znacząco zmniejsza ryzyko gwałtownego, niekontrolowanego wystrzału korka.

Niemalże każda z osób obecnych tego wieczora na degustacji otrzymała butelkę do otwarcia. Oczywiście, Pan Stanisław cały czas pozostawał w pogotowiu, krok po kroku instruując uczestników warsztatów jak należy postępować z korkiem. Na szczęście w zadaniu tym Pan Domin nie był sam.

Pomoc w szkoleniu uczestników uzyskał od Pana Kamila Orłowskiego, założyciela salonu ICON Wine & Whisky Selection. Każdy z uczestników otrzymał następujące polecenia, które mogą też posłużyć jako instrukcja bezpiecznego otwierania szampana: 

Korki od szampana Pan Kamil Orłowski podczas szkolenia

  1. Zdarcie błyszczącej folii z szyjki szampana w wyznaczonym miejscu tak, aby mieć swobodny dostęp do korka i „kagańca”.
  2. Poluzowanie kagańca, wykonując 6 półobrotów (to zawsze musi być 6!) splecionym pokrętłem z boku kagańca.
  3. ściągnąć kaganiec ręką dominującą, jednocześnie wciąż wciskając korek kciukiem niedominującej dłoni.
  4. Kolejnym krokiem jest solidne uchwycenie dna butelki dominującą dłonią, i z jej pomocą wykonanie kilku spokojnych obrotów butelki, dzięki którym gazy w środku trochę się uspokoją. Druga dłoń natomiast powinna nieustannie naciskać na korek, aby kierować nim podczas wystrzału.
  5. Gotowe!

Dlaczego kielichy do szampana mają stopkę i tak długą nóżkę?

Aspekt wizualny jest tutaj zaledwie pobocznym atutem. Być może i taka forma kielichów na szampany dodaje pewnego prestiżu zdjęciom i celebracji, ale nie jest ona głównym zamysłem. Chodzi tutaj o zachowanie optymalnej temperatury trunku obecnego w czaszy kieliszka. Szampan najlepiej smakuje schłodzony. Im słodszy, tym niższej temperatury wymaga.

W momencie, gdy zbliża się on do temperatury dłoni, jego wartość aromatyczna i smakowa drastycznie spada. A szkło niestety podczas bezpośredniego kontaktu z dłonią nagrzewa się dość prędko, a co za tym idzie, nagrzewa się też zawartość kieliszka. Jednakże długa nóżka oraz rozbudowana stójka kieliszka pozwalają na w miarę swobodny chwyt, oraz zachowanie bezpiecznego dystansu dłoni od czaszy, co skutecznie zapobiega nagrzaniu się szampana. A że przy tym też nieźle wygląda, to taki dodatkowy atucik… 

elegancja w kieliszku Kieliszki i opakowanie na wino

Jak smakują szampany z domów Moet & Chandon oraz Veuve Clicquot?

Podczas wydarzenia „MOET & CHANDON + VEUVE CLICQUOT - DEGUSTACJA SZAMPANÓW WARSZAWA” goście salonu Icon mogli spróbować 6 unikalnych win z chłodnych rejonów Szampanii:

W ICON nic nie dzieje się przypadkiem, a zatem też i kolejność powyższych została starannie przemyślana. Najpierw Pan Stanisław zaprezentował zebranym dwa flagowe produkty powszechnie znanej i cenionej w świecie luksusu marki Moet & Chandon, by następnie przejść do klasycznego i ikonicznego szampana z domu Wdowy Clicquot. Dlaczego „wdowy?” O tym za chwilę!

Eleganckie kielichy do wina jak zwykle zostały rozmieszczone na kultowych matach degustacyjnych salonu ICON, opatrzonych sześcioma wymownymi symbolami, z czego każdy z nich został przypisany do każdego wina nań umieszczonego. Czy symbole te w pełni oddawały naturę przypisanych do nich win musujących z Szampanii? O tym poniżej!

Słońce - Moet & Chandon Brut Imperial, czyli jeden z najchętniej kupowanych szampanów na świecie.

Pierwszym degustowanym winem z Szampanii była nieśmiertelna klasyka – Wytrawny biały szampan Moet & Chandon Brut Imperial. Za jego nazwami stoją dwie historie. słowo „Brut”, ogólnie stosowane w Szampanii na określanie białych szampanów wytrawnych wzięło się od… anglików. A tak. Pierwsi Brytyjczycy, którzy mieli okazję skosztować tego nowopowstałego (w tamtych czasach) wymysłu francuskiej myśli winiarskiej zostali pokonani przez jego moc i wytrawność.

Podobno ich reakcją na wytrawność szampanów był okrzyk „it’s brutal!”, co zostało skrócone do po prostu „Brut”. A skąd Imperial? Proste. Moet niezwykle przypadł do gustu Napoleonowi Bonapartemu. Do tego stopnia, iż Moet został rychło okrzyknięty szampanem Imperialnym. Imperial wyróżnił się zapachem cytryny, wanilii, podczas gdy wśród swoich aromatów drugorzędnych zachwycał gumą balonową, truskawką i kwiatowymi akcentami. 

Brut Imperial  Charyzmatyczny Stanisław Domin

Ten słoneczny szampan smakiem natomiast cechował się cytryną, jabłkiem, białymi kwiatami, a nawet, wedle niektórych uczestników i uczestniczek, serem. Czyli suma summarum, wszystkim tym, co może być obecne podczas świętowania i uroczystości na stole.
Wszak „Świętowanie” i „celebracja” były motywem przewodnim podczas powstawania domu szampańskiego Moet, i jest to motyw, któremu hołdowały też pozostałe szampany z tego domu.

Serce – Moet & Chandon Rose, czyli różowy szampan na celebracje miłości.

Jest sporo powodów, dzięki którym Rose znalazł się na ikonie serca. Po pierwsze, jest ona chronologicznie drugą ikoną na macie ICON, po drugie, serce to symbol miłości a Moet & Chandon Rose często jest sprzedawany w pudełkach oznaczonych hasłem „ I Love You”, a po trzecie, jest to zadziwiająco często kupowany szampan w formie prezentu dla kobiet na wszelkie możliwe okazje.

Myli się jednak ten, kto zakłada, iż różowy Moet jest kobiecym szampanem. Swoją wytrawnością nie ustąpił ani trochę swojemu Imperialnemu krewniakowi. Więcej, wedle Pana Domina, jest on doskonałym kompanem do dań tajskich, do sushi lub innych pikantnych potraw. Jest to zasługą jego aromatu i smaku, gdzie pojawiają się cytrusy, śmietanka, grejpfruty, brzoskwinia, różowy pieprz. 

Moet Rose Moet Rose i Icon

Mózg - Veuve Clicquot Ponsardin Brut, czyli opus magnum Barbary Clicquot.

Jak obiecywałem powyżej, tak nadeszła pora na historię Wdowy Clicquot. Dom Winiarski Clicquot pani Barbara, której lico widoczne jest na każdym kagańcu Veuve Clicquot odziedziczyła go po swoim mężu w wieku zaledwie 27 lat. Niestety stąd wzięła się w nazwie marki „Wdowa”, czyli z francuskiego „Veuve”. Ciężko powiedzieć, jak potoczyłyby się losy marki pod rządami tego małżeństwa, wiadome natomiast jest to, iż Barbara rozpoczęła intensywne prace nad marką i jej promocją.

Stanisław Domin określił jej zarządzanie jako „żelazna ręka w białej rękawiczce”. Na szczęście dla nas, ta żelazna ręka przyczyniła się do stworzenia zadziwiająco jakościowych szampanów, oraz ulepszenia branży jako takiej, gdyż to Wdowa wprowadziła typowe już dla Szampanii „usuwanie osadu”. 

Barbara Clicquot Veuve Clicquot Brut

„Brut” zaoferował degustującym mieszankę smaków i aromatów z obecnością moreli, sera, mirabelki, ciastka, cytrusów, czyli w sumie sporo rzeczy przywodzących na myśl słońce. Wszak mimo osobistej tragedii, głównym zamysłem Barbary Clicquot było stworzenie słonecznego szampana właśnie. Zdaniem większości uczestników naszej degustacji, zdecydowanie jej się udało. Wino to wypadało szczególnie nieźle, gdy pozwalało się mu na znalezienie się pod językiem, czyniąc je bardziej faworyzowanym od Imperialnego kuzyna.

Błazen - Moet & Chandon Grand Vintage 2016, czyli „Imperialni” domagają się rewanżu.

Biorąc pod uwagę, iż zdaniem zdecydowanej większości uczestników Degustacji flagowy produkt Barbary Clicquot okazał się znacznie lepszy niż jego odpowiednik faworyzowany przez Bonapartego, rewanż odbyć się musiał. Czemu ten rocznikowy szampan znalazł się na ikonie błazna? Proste. Parafrazując stare piosenki: „bo z rocznikami nigdy nie wiesz, oj nie wiesz nic”. Klimat Szampanii bywa zmienny w zależności od roku.

Winogrona wykorzystane do stworzenia jednych szampanów pochodzą z bardzo suchych lat, inne z przesadnie opadowych, jeszcze inne miały do czynienia z bardzo krótkim latem i długą zimą. Tak więc po szampanach rocznikowych, jak i po błaznach, nigdy nie wiadomo, czego można się spodziewać.

W przypadku edycji Vintage 2016, czyli roczniku, gdzie wiosna była niezwykle zimna i zabiła ponad 20% zbiorów Moeta, by zaraz potem urozmaicić klimat bardzo długą suszą. A jak to przekłada się na smak i aromat? Cytryny, mineralność, chleb, masło, ser pleśniowy. Jako iż winogrona z tego rocznika za wiele słońca nie zaznały, nie ma też co liczyć na przesadną owocowość bądź wyczuwalną słodycz wina. Rocznik 2016 był niezwykle dostojnym i srogim trunkiem, oddając w pełni charakter roku, w którym powstał. 

Moet & Chandon Vintage 2016 Stanisław Domin i Veuve Clicquot

Niedźwiedź - Moet & Chandon Nectar Imperial, czyli coś w sam raz na osłodę.

Niedźwiedzie rzekomo lubią miód, a ten powstaje z nektaru właśnie. Ot i cała filozofia, czemu ten wyjątkowo aromatyczny i kwiecisty szampan znalazł się na niedźwiedziu właśnie. Z resztą, w smaku i aromacie tego szampana na pierwszy plan wysuwa się właśnie miód, obok tostów, kwiatów i wszelkiej maści ultra słodkich owoców.

Ciekawe w tym szampanie jest to, iż ma on bardzo intensywny zapach, który przy „blind testach” śmiało można by było uznać za któryś z „Brutów”, ale w smaku jest on delikatny i gęsty. Doskonały do spożycia z deserami, w myśl zasady, iż „Szampan musi być słodszy od jedzenia”. 

Nectar do kieliszka Nectar na tle ICON

Balon - Veuve Clicquot Ponsardin Rich, czyli odpowiedź na Nectar.

Ostatnim szampanem na liście był Rich od Barbary Clicquot, zwanej też Veuve. Jako że szampany z tego domu zawsze były innowacyjne i ulepszały to, co niegdyś już powstało, tak i Rich był po prostu znacznie bardziej musującą, bardziej złożoną i bogatą (rich) odmianą słodkiego w smaku szampana.

Na bogactwo smaku i aromatu tego szampana składa się cytryna, imbir, goździki, czekolada, ananas, mango, ciasto i kruszonka.
Szampan ten elegancko podsumował Pan Domin – „Wytrawny zapach, słodki smak, orzeźwiający finisz”. 

Twarz założycielki i uczestnicy degustacji Rich

MOËT & CHANDON + VEUVE CLICQUOT – Wieczór pełen bąbelków i elegancji w sercu Warszawy.

Degustacja szampanów w ICON Wine & Whisky Selection była wyjątkową okazją do zanurzenia się w świat dwóch legendarnych domów szampańskich – Moët & Chandon oraz Veuve Clicquot. Pod okiem ekspertów uczestnicy mieli szansę odkrywać różnorodność stylów i aromatów, jakie oferują te prestiżowe marki, a także poznać historię i filozofię, które od wieków stoją za ich niezmienną renomą. To nie był tylko wieczór z kieliszkiem w dłoni – to była prawdziwa podróż przez klasykę francuskiego luksusu.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl